Żyjemy w środku niekończącej się batalii: zakłócenia na skalę globalną, ciągła niepewność, dynamika zmian o wymiarze wykładniczym.
Czy Lean jest nadal aktualny?
Czy Lean jest lekarstwem na dzisiejsze wyzwania?
W pełni, w części czy w ogóle?
Sam sobie zadałem te pytania wracając z międzynarodowej konferencji Lean Management. W czasie konferencji usłyszałem takie zdanie: „Lean powinien być rozumiany jako konstytucja biznesu”. Brzmi wspaniale. Jednakże! Nawet najlepsze zapisy konstytucyjne, jakie znamy z historii, potrzebowały poprawek. Tak samo Lean ich potrzebuje. Z pewnością Lean jako konstytucja potrzebuje nowej preambuły. Celem Lean nie jest już uczynienie przedsiębiorstwa konkurencyjnym. Jest bardziej znacząca wartość niż tylko konkurencyjność czy zyskowność.
Lean wymaga kilku poprawek w swoich kluczowych obszarach jak, takich jak: Obserwacja na Gemba w procesach rozproszonych globalnie, realizowanych w dużej mierze cyfrowo i z udziałem AI, Mapowanie Strumienia Wartości, podejście do Rozwiązywania Problemów, model QCD. Być może także nowych paradygmatów myślowych.
A może przede wszystkim nowej ramy (ang. framework)? Może, podobnie jak Scrum, Lean powinien zawiesić w szafie ciężką ramę z minionych czasów a wejść w zwinną, lekką ramę na nowe czasy.
